Kazimierz Nóżka leśnik z Nadleśnictwa Baligród. Absolwent Technikum Leśnego w Lesku. Od 1979 roku pracuje w Lasach Państwowych. Mąż, ojciec i szczęśliwy dziadek. W leśnictwie Polanki, w którym jest leśniczym od 1985 roku doskonale poznał wszystkie, nawet te najdziksze zakątki lasu.

Wraz z Marcinem Sceliną prowadzą cieszący się sporą popularnością fanpage nadleśnictwa. To dzięki tej systematycznej, wytrwałej pełnej przeróżnych leśnych treści działalności w mediach społecznościowych zostali zauważeni przez media konwencjonalne. Udział w wielu produkcjach telewizyjnych ukazujących pracę leśników, drwali w trudnych bieszczadzkich warunkach sprawił że zaczęli być rozpoznawalni nie w tylko wśród braci leśnej. Posypały się propozycje od wydawnictw i pojawiły się pierwsze książki takie jak Niedźwiedzica z Baligrodu i inne opowieści Kazimierza Nóżki, Zanim wyjedziesz w Bieszczady, Wilczy Gang czy najnowsza Zanim wyjedziesz w Bieszczady-Przystanek Jezioro.

Od tej chwili raz w tygodniu Leśniczy Kazimierz będzie się dzielił z nami swoimi opowieściami z lasu w formie krótkich filmów ukazujących naszą piękną przyrodę…

Zapraszamy do śledzenia „Opowieści Leśnej Treści” !!!!

Czas na zimowy sen…

Przełom listopada i grudnia to czas, kiedy zdecydowana większość bieszczadzkich niedźwiedzi zapada w zimowy sen. Przytulne gawry w starych, wypróchniałych odziomkach wiekowych jodeł to najlepsze miejsce na spędzenie zimowych miesięcy.

W styczniu ciężarne niedźwiedzice wydadzą na świat kolejne pokolenie brunatnych drapieżników…

Przemijanie…

Stare drewniane leśniczówki, gajówki rozsiane po bieszczadzkich leśnych zakamarkach powoli odchodzą w zapomnienie. Nastaje wszechobecna nowoczesność.

Kto mieszkał, kto wychowywał się w takiej leśniczówce zapewne ze smutkiem przyjmuje do wiadomości ten fakt, że przemija coś wyjątkowego…

Z każdym rokiem mniej bieszczadzkich wypałów węgla drzewnego. Jeden po drugim znikają z bieszczadzkiego krajobrazu. Jak długo jeszcze przyjeżdżający w Bieszczady turyści podziwiać będą snujący się dolinami dawnych zapomnianych wsi dym z retort… przemija tradycja i historia z tym związana…przemijają ludzie, którzy tworzyli swoisty klimat tej ziemi.

Ten dość okazały drapieżnik naszych lasów od wieków budził i wciąż budzi emocje. Ileż to bajek, opowieści, czy produkcji telewizyjnych w przeróżny sposób przedstawia nam tego drapieżnika. Z naszych leśnych obserwacji wynika, że wilki mają się bardzo dobrze. Oczywiście sprzyja im to, że od wielu lat są pod ochroną gatunkową na terenie Polski.                        
Głównym menu wilka są jelenie i sarny, ale coraz częściej słyszymy, że ofiarami ich padają także zwierzęta hodowane przez człowieka…owce, bydło czy też psy.
Za szkody powodowane przez zwierzęta podlegające ochronie gatunkowej płaci państwo i warto o tym informować społeczeństwo.


Kazimierz Nóżka

Telazjoza zagraża bieszczadzkim żubrom
 
Przyczyną choroby są niewielkie nicienie o długości od 6 do 21 mm żyją w przewodach łzowych, w worku spojówkowym, pod trzecią powieką i na rogówce oka u bydła i żubrów. Z uwagi na to, że to choroba przenoszona przez owady, jest silnie inwazyjna, przysparzająca wielu cierpień, a w konsekwencji mogąca doprowadzać do śmierci zwierząt…stwierdza
Stanisław Kaczor lekarz weterynarii z Sanoka.