Drukuj
Odsłony: 919

Chrzest

Kiedy Jan Chrzciciel przemówił na Pustyni Judzkiej jego głos rozbrzmiał z całą mocą. Po pierwsze - z pustyni słychać lepiej; po drugie – miał swój styl odpowiadający nauce, którą głosił i po trzecie, w tej niełatwej sytuacji religijnej, politycznej i społecznej stać go było na słowa bezkompromisowej prawdy. Spełnił, innymi słowy, wszystkie warunki, żeby być usłyszanym.

Istotą jego przekazu było wezwanie do zmiany sposobu myślenia, polegającej na powrocie do zachowania przykazań Bożych – czyli uczłowieczenia człowieka, a przez to przygotowanie się na rychłe przyjście Mesjasza. Ponieważ człowiek z natury potrzebuje znaku, Jan udzielał chrztu. Przystępowały do niego tłumy, pomimo tego, że był surowy i wymagający. Wyrazisty nauczyciel, wyrazisty nauka sprawiały, że w niepewnych czasach wskazywał pewny kierunek. Najlepszym dowodem na to, był zanotowany przez Ewangelistę fakt: wielu pytało konkretnie co mają czynić i jak zmienić swoje życie?  

Kulminacyjnym momentem relacji między Jezusem a Janem był chrzest Jezusa. Jan znając swoją misję i misję Jezusa był zaskoczony Jego żądaniem chrztu i próbował Go powstrzymać: „To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz co mnie? Jezus mu odpowiedział <Ustąp teraz, bo tak godzi sią nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe> wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił <Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie>” (Mt 3, 14 17).

Jan doskonale wiedział, że Jezus jako prawdziwy Bóg nie potrzebował chrztu, jako prawdziwy człowiek nie miał grzechu, nie potrzebował nawrócenia. Chrzest Jana, tak naprawdę, Jezus przyjął dla nas. To był bardzo ważny element w rozpoczęciu projektu Kościoła Chrystusowego. To również bardzo ważny element każdego naszego projektu.

Po pierwsze jego zgodność z przykazaniami Bożymi.

Po drugie czystość duszy. Dzięki Jezusowi jest to możliwe!

Po trzecie asystencja Ducha Świętego.

Jezus przez swoje dzieło zbawcze uruchomił takie możliwości dla każdego ludzkiego projektu. Oczywiście można się z tym nie zgodzić – ale kłopot będzie!

Ks. Lucjan Bielas