Drukuj
Odsłony: 987

 

 

ODSŁONY CMENTARZA: V. ANTYKIZUJĄCE NAWIĄZANIA

Śmierć jest prawem wynikającym z faktu narodzin. Ale istnieje powszechne przekonanie, które jest wspólne wszystkim ludom cywilizowanym, że śmierć nie jest definitywnym końcem. Temu daje wyraz architektura i rzeźba nagrobna, którą pozostawili starożytni, a następne pokolenia nawiązywały do tej spuścizny. Zwłaszcza, że cmentarz pełnił i nadał pełni podwójną funkcję: religijną i społeczną. Spotykamy się w sztuce sepulkralnej nie tylko z symboliką religijną, ale i z grobowcami, które swą formą podkreślają zasłużonych obywateli – ich pozycję czy obywatelski splendor danego rodu.

W nagrobkach z XIX wieku często możemy znaleźć albo mieszankę stylów, w której występują motywy konstrukcyjne i dekoracyjne zaczerpnięte ze starożytności obok chrześcijańskiej symboliki, lub też takie przedstawienia, gdzie motywom antycznym została nadana katolicka interpretacja.

 

 Nagrobek w formie sarkofagu (skrzyni) miał dwie części. Dolną, czyli cokół, będącą nawiązaniem do antycznej ikonografii, oraz górną – zniszczoną przez wandali – którą stanowił osadzony na nastawie kamiennym krzyż.

Zwarty blok kamienny został ozdobiony antycznymi detalami: gzymsem w formie kosteczki (tzw. gzyms kroksztynowy) i akroterionami (ozdobnymi naszczytnikami w narożnikach przyczółka) oraz sterczynami trójkątnymi.

W dekoracji reliefowej mamy w pasie fryzu uskrzydlony okrąg, który jest znakiem nieśmiertelności (poświadczonym przez źródła egipskie). Na płycie bocznej wyrzeźbiono wydłużone amfory, czyli naczynia przeznaczone dla ofiar składanych w miejscu pochówku. Wierzono, że śmierć nie kończy całkowicie trwania fizycznego osoby, ponieważ aż do zniszczenia ciała zmarły ma ścisły związek ze swoim grobem – w związku z tym występowała konieczność posiłku, pokrzepienia fizycznego (stąd zwyczaj składania ofiar płynnych w tychże amforach).

 

 Z drugiej strony pasa fryzu został umieszczony wieniec laurowy z przełożonymi wstęgami. W starożytnej sztuce Grecji i Rzymu wieniec laurowy był symbolem nieśmiertelności, zwycięstwa i pokoju. Całość tej antykizującej narracji, modnej w ówczesnej estetyce, miała przede wszystkim służyć gloryfikacji osoby pochowanej.

 

 

 

 Uskrzydlona postać z amforą to przedstawienie o antycznej genezie, poświadczone przez źródła greckie, i spotykane w stelach rzymskich. Odwołuje się ono do realistycznego przedstawienia, które opisuje sam fakt śmierci i żalu, jaki ona wywołuje (nie ma tutaj znaków nadziei zbawienia). Amfora, którą tuli żałobnica, jest naczyniem na dar wotywny. Ponieważ nagrobek powstał w XIX wieku i został wpisany w przestrzeń kulturową cmentarza chrześcijańskiego, figurze antycznej dodano skrzydła i w ten sposób powstała personifikacja żalu. 

 

 

 

 

 

 Obelisk to słup o przekroju kwadratowym, zwężający się piramidalnie ku górze. Stojąc na ziemi szczytem wskazywał niebo, dlatego był traktowany jako znak łączący oba te światy. W starożytnym Egipcie obelisk był symbolem boga Słońca - Ra. Stawiany zaś na grobie danej osoby nawiązywał do gloryfikacji antycznej, podkreślając wyskoki status zmarłego. Mówił o jego godności czy nieśmiertelnej sławie. W Polsce, w okresie w baroku (od XVII wieku) obelisk związany przedtem z kultem solarnym, stał się symbolem Maryjnym, ponieważ oświetlany w południe nie rzuca cienia, co przeniesiono na Matkę Bożą z uwzględnieniem Jej bezgrzeszności, bycia bez skazy (bez cienia). Zatem umieszczenie tej antycznej formy na grobie danej osoby służy podkreśleniu tak jej statusu społecznego, jak i czystości.

 

Występująca mieszanka stylów i form jest wyrazem wrażliwości serca ludzkiego stojącego wobec majestatu nieuchronnej śmieci, wobec której Horacy wołał „non omnis moriar” (nie wszytek umrę).

Dla chrześcijan życie wieczne jest związane z łaską wiary: „Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie” (J 11, 25) oraz życiem obietnicą Chrystusa dotyczącą przyjmowania pokarmu duchowego: „Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6, 54).

c.d.n.

s. Alicja Rutkowska CHR

 

Fotografie cmentarza św. Leonarda w Zawichoście: Maciej Kula

Konsultacja ikonograficzna: dr Ewa Herniczek